Bezimienni a wolny Tybet

Mówią, że link to link, a konkurs pozycjonerski to zabawa. Owszem, samo pozycjonowanie może być zabawne i wciągające, zwłaszcza, jeśli robimy to hobbystycznie. Pozycjonowanie to prawdziwie tajemna wiedza i czasem decydowanie o kolejnym kroku po omacku. Ale ten konkurs, w 2008 roku ma szczególny charakter. Smaczek zrodził się z wybranej frazy, którą należy wybić w górę w wyszukiwarce Google. Otóż, jest nią ręceprecz odTybetu.
Przy okazji jest to doskonała forma nagłośnienia problemu w Tybecie. Według doniesień niezależnych mediów, Chiny zacierają ręce i planują prawdziwą ekspansję na Tybet. Liczne akty przemocy i prześladowania wobec pokojowo nastawionych Tybetańczyków przywodzą na myśl historię Polski. My też mamy w swojej niedawnej historii okupację i zniewolenie. Tym bardziej powinniśmy głośno mówić o aktach przemocy w Azji i piętnować te zachowania. Przyznanie praw do organizacji Olimpiady w Pekinie było posunięciem politycznym, jednak niezbyt trafnym. Chiny wciąż stosują represje wobec wolnego Tybetu i nic nie wskazuje na to, że fala przemocy kiedyś przeminie. Należy się spodziewać, iż po zakończeniu igrzysk, ponad milion Chińczyków zostanie osiedlonych na terenach Tybetu. Wszystko po to, aby zepchnąć kulturę Tybetańczyków do mało znaczącej mniejszości lokalnej. Już teraz na dziewiczych terenach Tybetu trwają prace nad budową dróg, które posłużą do wywożenia surowców i dóbr w głąb Chin.